Kawiarnia

Warto zaglądnąć do „Anielki” nie tylko ze względu na słodkie przyjemności, ale także na jego ciepłe wnętrze. Zatrzymaj swój czas, by móc się delektować różnorodnością smaków, a fotografie „starej Wschowy”, które tam znajdziesz pozwolą Ci się przenieść w czasie. Przekonaj się sam, że tu czas nabiera innego wymiaru.

Polecamy gofry belgijskie, naleśniki na słodko, desery lodowe, aromatyczną kawę oraz gorącą czekoladę i zimne napoje. W dzień zapach domowego sernika i szarlotki z nutką cynamonu przyciągnie każdego do środka. Wieczorem zapraszamy na lampkę wina, a dla smakoszy wermutów nie zabraknie wybornego smaku Martini. Polecamy również na jesienno-zimowe dni grzańca, który rozgrzeje każdego swym korzennym smakiem.

Specjalną ofertą firmy jest „deser Augusta III”, czyli Krem Blanc-Manger, który zachwyci nie tylko delikatnym śmietankowo-migdałowym smakiem, ale również swoją królewską historią.

Kawiarnia „Anielka” posiada kącik dla dzieci, WiFi oraz prasę. Oferujemy promocyjne niespodzianki nie tylko dla najmłodszych klientów.

Możliwość zorganizowania małego przyjęcia okolicznościowego, jak również rezerwacja stolika oraz wynajęcie całego lokalu. O szczegóły proszę pytać w kawiarni lub pod numerem kontaktowym.

Opinie klientów

Należę do stałych bywalców Anielki. Dobra obsługa, ładny wystrój – szczególnie podobają mi się stare fotografie ukazujące Wschowę. Tworzy to przyjazny klimat do spędzania wolnego czasu w miłej atmosferze. No i przede wszystkim polecam wszystko to, co w karcie. Jeszcze na żadnym specjale się nie zawiodłem. – Marian

W Anielce byłam kilka razy. Nie jest to duży lokal, ale za to przytulne miejsce na jesienne wieczory. Zresztą nie tylko na jesienne. Polecam szczególnie gorącą czekoladę oraz szarlotkę z lodami. Anielka idealnie pasuje też na spotkanie ze znajomymi albo na… randkę. – Regina

Poszedłem z dziewczyną do Anielki. Zamawiamy gofry, a Weronika pyta o zdjęcia na ścianach. I dowiadujemy się, że to fotografie starej Wschowy. Na drugi dzień Weronika mówi: chodź, pójdziemy jeszcze do Anielki, gofry smakują inaczej, kiedy patrzy na nas historia. – Maciek i Weronika, studenci z Poznania

Zamówiłam kawę, a otrzymałam kawę i rurkę z kremem. Jak mam ochotę na coś słodkiego, to idę do Anielki i zamawiam kawę. – Monika ze Wschowy

Przyjechaliśmy z mężem do rodziny. Zwiedzamy Wschowę, bo dawno nas tutaj nie było. Moja siostra mówi: chodź, zaprowadzę was do kawiarni Anielka na rynku, klimat jak w Krakowie. Weszliśmy i od razu wiedziałam, że to jest to. Będę tutaj wracać. – Joanna z Krakowa